piątek, 25 września 2015

13.Co to za facet był ?

,,Gdzie ona jest?"~pomyślałem.Ah,te kobiety wiecznie trzeba na nie czekać ,miałem już kilka takich ,ale Diana jest inna.Prawda?Chodziłem w te i we wte przed kinem.Byliśmy umówieni na 19 ,a tymczasem była 19:11 ,a jej nadal nie było.No dobra ,może trochę za bardzo przesadzam ,przecież film zaczyna się dopiero o 19:30.Jeśli oczywiście Diana będzie chciała na ten film pójść.Nagle zza rogu wyłoniła się ta kobieta o ,której właśnie myślałem.
*D●I●A●N●A*
Trochę byłam spóźniona ,no nie zaprzeczę.Pablo przyszedł do mnie i mnie trochę za gadał. Czacie ,że temu facetowi się spodobałam i miał nadzieję ,że z nim pójdę do łóżka?Bo ja nie.Nie czaje tego.Czy dałam mu w ogóle powód ,aby tak myślał?Nie wydaje mi się.
-To na co idziemy?-spytałam I powitałam Neymara czułym cmoknięciem w usta.
-Proponuje Więzień Labiryntu-oznajmil i się uśmiechnął szeroko.Kochałam ten uśmiech ,był niesamowity.
-Mi tam odpowiada -odparłam ,bo uległam jego uśmiechowi, bosze cudowny.
-To super ,idę kupić popcorn i cole -oznajmił.
-Brzmi świetnie-odparłam i usiadłam przy stoliku ,gdy Neymar poszedł kupić nam jedzenie.
Siedziałam i przeglądałam portale społecznościowe ,gdy zagadał do mnie jakiś koleś.Nie był zły ,nie był dobry.Byl no nie wiem -średni.
-Co taka piękna kobieta robi wieczorem w kinie ,a na dodatek samotnie?-zapytał i poruszył zabawnie brwiami.
-Nie jestem sama -powiedziałam I się uśmiechnełam.Ten facet ,był zabawny ,nie tylko z tego w jaki sposób mówił ,ale i z wyglądu.
-Tak?Bo ja tu nikogo nie widzę -powiedział I zbliżył się.
-TAK, napewno -odparłam I się odsunełam, a ten chwile postał, a następnie odszedł.
Kiedy przyszedł Neymar powedrowaliśmy do sali ,gdzie miał lecieć film.
-Co to za facet był?-spytał.
-Nie wiem ,nie znam go -odpowiedziałam całkowicie szczerze.
-Aha -wyczułam w jego wypowiedzi złość ,albo zazdrość?Nie wiem jednakże Neymar nie był tym zadowolony.Film okazał się być fajny.Kiedy się skończył poszliśmy z Neymarem do parku i wypiliśmy po piwie.Następnie poszliśmy do mnie i uważam ,że ta randka była najlepszą w moim życiu.
-----------
Psze bardzo ,wiem ,że dziwny ,ale mnie się tak podoba :)
Tag w ogóle to dużo mam pisać tu rozdziałów ?
Bo mam już nieźle pomysły na dalsze rozdziały ^_^
A takk w ogóle to ci sądzicie o tym ??

niedziela, 20 września 2015

12.Może warto spróbować?

Nie wiem co mam powiedzieć.Nigdy się tak nie czułam.Nigdy nie zastanawiałam się tak długo na temat związku z kimś.Zawsze odpowiedź brzmiała : ,,Nie",a teraz jest jakoś inaczej.Nie wiem..
-Ja....przemyśle to -powiedziałam szczerze.-Zastanowię się ,po prostu ,nigdy nie miałam prawdziwego związku i nie wiem jak to jest,nie chce cię zranić - dodałam.Kurde.Co ja wygaduje?!
-Dobrze ,ale wiedz jedno:coś do ciebie czuje.I to nie jest tylko to ,że mi się podobasz i ze jesteś piękna ,to coś więcej -powiedział I i mnie czule pocałował.Szybko.Następnie wyszedł,nie mówiąc ani słowa.I zostawił mnie kompletnie sama.Cisze przerwał mój telefon.
-Hallo?
-Czy rozmawiam z panią ...Dianą Melison?-zapytał jakiś męski głos.
-Tak,to ja -powiedziałam.
-Gratuluję dostała pani rolę w serialu jako Jessie,proszę przyjść jutro na godzinę 11 ,adres wyślę sms-em.
-Dziękuję ,dobrze.
-Do zobaczenia-rozłączył się.
Miałam powody do skakania to prawda ,ale mimo to tego nie zrobiłam.Bałam się tak cholernie się bałam związku z Neymarem.Tak bardzo się boje ,że coś schrzanię, że coś zrobię nie tak.
Poszłam wziąść prysznic ,a następnie położyłam się wcześnie spać i tak po prostu zasnęłam.
Obudziłam się dość wcześnie ,no była dopiero 7.30.Założyłam dres i bluzkę z krótkim rękawkiem i poszłam na siłownię.Wróciłam do domu gdzieś około godziny 9.Postanowiłam wziąść szybki prysznic ,wysuszyłam włosy ,a następnie Założyłam jasne jeansy i różową bluzkę na ramiączkę do tego różne trampki.Wziełam jeszcze torebkę ,Zamknełam mieszkanie i wyszłam.
Udałam się pod adres który dostałam wczoraj sms-em i byłam pod wielkim wrażeniem ,weszłam do ogromnego budynku i w ogóle nie wiedząc o co chodzi.Zadzwoniła moja komórka ,spojrzałam na ekran:dzwonił Pablo.Nie odebrałałam, muszę mi jeszcze powiedzieć ,że rezygnuje z z pracy w firmie ,ale to może poczekać.Udałam się do winy ,w sms-sie, który dostałam pisało ,abym udała się na piętro piąte.Kiedy dotarłam na poczekalni było już parę osób,które kojarzyłam z wczorajszego przesłuchania.Nagle zza drzwi wyszedł ten sam facet co wczoraj mnie przesłuchiwał, a następnie wołał po kolei osobno aktorów.Kiedy weszłam do pokoju ,dał mi plan godzin i adresy gdzie mam być ,a także scenariusz na pierwszy odcinek.Zapowiada się nieźle...
Kiedy wróciłam do domu postanowiłam napisać do Neymara smsa:
-No to spróbujmy ,może kino?-może i jestem głupia ale nie miałam pojęcia co napisać.Nigdy nie miałam chłopaka na serio ,ale mam nadzieje ,ze chociaż on będzie prawdziwy.
-Tak się cieszę ,dobra to się spotkamy na miejscu o 19 :)
-Okej :D
Może moje życie nie jest takie złe?Może warto spróbować?
---------------------------------
Wiem ,że moje rozdziały są bardzo krótkie ,ale mam w planach je pisać częściej :) Pozdrawiam i żegnam ❤

sobota, 19 września 2015

11.O nas

-Yyy cześć ?-przywitałam się z Neymarem.Co on w ogóle tu robił?To zabawne ,że zaledwie parę minut temu o nim myślałam,a on się tutaj zjawił.-Co tutaj robisz?-spytałam go.Tak,nadal stał w drzwiach ,nie wpuściłam go,jestem okrutna.Musze się wyspowiadać.STOP.Przecież nie chodzę do kościoła ,chociaż przez chwilę chciałam być normalna.
-Myślałem o tobie -przyznał ,a z jego oczu można było odczytać szczerość.Stuprocentową.Był taki słodki,bosze.
-No to co ?-spytałam poważnie i surowo.Wiem ,byłam nie miła ,ale nie lubiłam się angażować.Kurde,nawet nie potrafię.Tak to była moja wada ,omijałam związków ,mogę się do tego całkowicie przyznać.Nienawidziłam oglądać żadnych romantycznych filmów ,nie lubiłam Paryża nie lubiłam miłości.Unikałam jej.A teraz przychodzi do mnie przystojny brunet i mówi mi ,że o mnie myślał.W ogóle bym się tym nie przejeła, gdyby nie fakt ,że też o nim myślę.Dość często.Kurde!
-Chciałem z tobą ....Chciałem z tobą porozmawiać,o nas -widać było ,że z trudem wypowiedział te słowa.Nie wiedziałam czemu.Moze mu było tak samo trudno z wyrażaniem uczuć co mnie ?Może byliśmy tacy sami ?Nie.To ,że mi się podoba nie oznacza ,że muszę mówić że do siebie pasujemy i,że jesteśmy podobni.Czy ja właśnie powiedziałam ,że on mi się podoba.
-Nas?-spytałam i zatkało mi dech w piersi.
-Tak,bo Diana ,podobasz mi się ,nawet czuje ,ze to coś więcej.Nie wiem czemu ,nigdy się tak nie czułem.-odparł zawstydzony i na mnie spojrzał.
-Wejdź -powiedziałam ,a on się grzecznie posłuchał.
Zasiadł na kanapie ,a ja powędrowałam do kuchni.
-Czego chcesz ?-spytałam.
-Ciebie -odpowiedział ,a ja się uśmiechnęłam ,po czym po chwili odparłam:
-Ale do picia !
-Nic dziękuję -odrzekł ,a ja przyszłam ze szklanka wody  i usiadłam na fotelu.
-No więc ,opowiadaj po co przyszedłeś -powiedziałam I złapałam łyka wody.
-Porozmawiać -odparł całkowicie poważnie.
-O czym ?-spytałam.
-O nas -przyznał.
-To już słyszałam ,a konkretniej ?
-Podobam ci się?-zapytał prosto z mostu.Mnie aż zatkało ,dosłownie.Zaschło mi w gardle,wiec wzięłam jeszcze jednego łyka wody.-Wiec ,-niecierpliwił się.
-Nie wiem -odpowiedziałam.
-To nie odpowiedz - powiedział I się uśmiechnął.
-Chyba tak -powiedziałam.
-Chyba ?-uśmiechnął się.
-Do czego zmierzasz?-spytałam.
-Do tego ,że nie przespałabyś się ze mną ,gdybym ci się nie podobał -odparł dumnie.
-No okej !Podobasz mi się !Zadowolony ?-wkurzyłam się ,ale on się tylko uśmiechnął.
-Bardzo - odpowiedział.-Dałabyś nam szansę?-spytał a mnie zamurowało.
-To znaczy?
-Jako parę.
-Nie wiem -powiedziałam I poszłam do kuchni.Stanełam przy blacie o zamyśliłam się.Nagle od tyłu Neymar zaczął mnie przytulać ,poczułam zapach jego perfum ,ale ja wiem ,że on nadal czekał na moja odpowiedź...
***
Co sądzicie o tym rozdziale ?Ja jestem z niego (w sumie)zadowolona.Pisalam go na szybko,więc przepraszam jeśli są błędy.Do zobaczenia !

środa, 16 września 2015

10.Chciałem zobaczyć co robi,chciałem zobaczyć ją,chciałem wszystko o niej wiedzieć.


Randka z Pablo była ..nudna?Tak,zdecydowanie mogę się do tego przyznać.Uważałam,że mój szef należy do mężczyzn...śmielszych,a nasza randka zakończyła się jedynie szybkim pocałunkiem i krótkim cześć.Czy oczekiwałam czego więcej?Nie wiem.Wiem tylko,że mam zamiar nie mieć wspólnych planów z nim.Tak,miałam.Myślałam,że jakoś wyjdę na prosto i będzie w porządku,a na razie czuję się okropnie.Ten facet,w ogóle nie jest fajny.Nasza randka była nudna.Moja praca jest nudna.Ja się zrobiłam nudna.
Następnego dnia postanowiłam darować sobie pracę.Napisałam do Pablo tylko,że się źle czuję i czy mogłabym wziąść dzień wolny.Mogłam.Co z tego,że go okłamałam.Po prostu miałam go dość ,miałam wszystkiego dość.Postanowiłam więc,że znajdę sobie jakąś inną pracę,którą będę uwielbiać.Postanowiłam,więc poszukać jakiejś pracy w internecie.Znalazłam tylko,że za godzinę jest jakiś casting do jakiegoś serialu,który miał się odbyć niedaleko.Postanowiłam,więc na niego pójść.

*Jakiś czas później*
Siedzę właśnie i czytam dokładnie rolę,którą mam powiedzieć.Postanowiłam starać się na rolę Emmy,siostry głównej bohaterki.Może i nie jestem idealna,ale no nie powiem szło mi nieźle.Kiedy jakiś facet przeczytał moje imię i nazwisko weszłam do pokoju i odegrałam swoją rolę,mieli do mnie zadzwonić wieczorem.Zadowolona podążałam ulicą i pomyślałam:pójdę do kina.Tak więc zrobiłam.Poszłam sama,z resztą tak ostatnio często robię wszędzie chodzę sama.Ostatecznie padło na film:Papierowe miasta.Bardzo zainteresował mnie ten film.Postanowiłam kupić sobie książkę z tego filmu.Czy mnie też by ktoś tak szukał?Zadawała sobie cały czas to pytanie.Oczywiście,że nie.Bo jestem skończoną idiotką i nikt by za mną nie zatęsknił.Kiedyś może i siostra by to zrobiła.Na samą myśl wszystkie jej wspomnienia wróciły.To jak kiedyś starsza siostra uczyła jej jazdy na rowerze,bo rodzice nigdy nie mieli czasu.Zawsze ją kochała,zawsze ją wspierała we wszystkim,zawsze mogła liczyć na jej pomoc.A ja teraz sypiam czasami z facetem przez,którego popełniła samobójstwo.Jestem okropna.Nagle jej myśli zająć przystojny brunet,za którym się stęskniła.Za jego silnymi ramionami.Neymar był taki jak ona.Był kobieciarzem,często szukał jakieś laski na jedną noc.Ona miała to samo.Czy łączyło ich to?Jednakże stęskniła się za nim i mogła to powiedzieć na głos.

*Neymar*
Kiedy wróciłem z treningu byłem..zmęczony.Od razu kiedy wszedłem do domu położyłem się na kanapę.Byłem bardzo zmęczony,moje nogi odmawiały mi posłuszeństwa.Mimo to nie chciało mi się spać.W mojej głowie cały czas siedziała śliczna brunetka,którą wczoraj widziałem w restauracji z jakimś facetem.Czy to jej chłopak?Znalazła sobie kogoś?A może była z nim już wtedy ,gdy razem spaliśmy?No nie zaprzeczę,że jest do tego zdolna.Ale mimo wszystko nadal mi się podobała.Byłem o nią cholernie zazdrosny,ale uwielbiałem ją.Co z tego,że łączyło nas tylko łóżko.Nie obchodziło mnie to.Postanowiłem,więc do niej pojechać.Chciałem zobaczyć co robi,chciałem zobaczyć ją,chciałem wszystko o niej wiedzieć.
***
I jak wam się podoba rozdział 10?
Te wyznania,prawda?
Dziękuję za wasze komentarze i wyświetlenia <3
To dla mnie wiele znaczy :)
Do 11 :D